Ranioną babę święty wnet uzdrowi;
Ja dam na tytuń.” — Tu blask karabeli
Mignął mu w oczach; uderzony płazem
Padł okręcony, jak wężem, — żelazem.
Taka w niej była giętość, w owej szabli,
Którą Beniowski przypasał do boku
Mścić się ojczyzny... więc na kształt korabli195,
Łamał się rycerz śród szarego tłoku;
Aż uczuł coś we włosach na kształt grabli
I coś kociego razem uczuł w oku,