Pokazać czasem wolno trochę łona

Przez rozciętego wskroś gorsetu bramę —

Ale twarz zawsze ściśle zasłoniona,

Jak miesiąc202, gdy nań ziemia rzuci plamę.

Szczęściem, że nawet teraz już na Wschodzie

Ten obskurantyzm203 twarzy nie jest w modzie.

U nas trwa jeszcze... nie w kobiecym stroju,

Lecz w poetycznych szkołach, ale szkoda

Na świegocące te wróble naboju.

Niech katolicka sobie płynie woda!