Pomalowany był, jak pasmo tkacza,
Gdy na czółenka różnych blasków bierze
I nicią złotą przerabia szkaplerze218.
Diabełki miasto219 liter, dziwolągi,
Floresy, różnym świecą atramentem;
Z tych arabesków220 były różne ciągi,
A list fantazji był dziwnym odmętem.
Książę się Karol221 pisząc klął, że ongi
Sam u Sułtana z młodu był skrybentem222;
Na słowo szlachta zaręczyła dziarska,