Jakby złociła jakie czoło, winne

Przed Panem Bogiem — bo ciągle omdlewa

I ciągle oczy zamyślone, gminne

W daleki Sybir prowadzi, jak mewa

Białemi skrzydły331 lecąca i przodem

Przed nieszczęśliwym już dawno narodem.

Mimo galopu i drogich jedwabi

I broni, wtenczas nawet rycerz młody,

Patrząc w tę gwiazdę, myślał, że go wabi,

Jak smętny anioł, gdzieś na jakieś lody,