Jęczą. Szlachciców obłok coraz bliższy,

A nad obłokiem pan Potocki wyższy.

Jeszcze mu swoi ludzie są na przedzie,

On się już naprzód zapalony ciska,

Czasem na człeka lub na trupa wjedzie,

I od całego wyższy bojowiska —

Nad głową obuch52, co okuty w miedzi

Zda się, jak piorun Jowiszowy, błyska

I wnet poleci ogniem z rąk Polaka,

A oczy jego w oczach Żeleźniaka.