Bóg od nich jak od grobowców zażąda,

Aby krew cudzą ust wylali dzbanem,

I z prochu swego proch oddadzą cudzy

I z potępionych ludzi — wyjdą drudzy...

Beniowski przeszedł mimo. Noc gorąca,

Step parzy; niebo — choć noc — czerwienieje;

Nie było ani gwiazd, ani miesiąca,

Ani tej rosy, co po stepach sieje

Narcyzy, ani wiatru; — pieśń płacząca,

Co w ukraińską noc po kwiatach wieje,