Runąć kazali, strzeliwszy z ukosa

Słońcem po kolumn fantastycznych głowie.

Tak, że z rubinów wzięły blask niezwykły

I szmaragdami stały się — nim znikły.

Spyta mię teraz kto: czyliż nie lepiej,

Aby ci zacni aniołowie Bozi461

Pomogli byli ręce, która szczepi

Strach i śmierć, — szabli, która wroga mrozi

I często krzyżem płomiennym oślepi,

Zrobiwszy z siebie krzyż i wiatr?... Ambrozji