Tragedię jaką zamyślając dziką,

Za sceną bowiem stoi karaulnik112

Z ogromną pałką, szablą lub motyką,

Z kibitką113, z wielkim budników114 ogonem,

Jak Débats i Jules Janin115 z felietonem.

Benkendorf-Reviev116, pismo zdrowych sądów,

Największy robi ruch w czasowych gwarach,

I sądzę, że ta konnica z wielbłądów

I z krzywych, bladych ludzi w okularach,

Którą zjadł piasek nadkaspijskich lądów