Wy się tu, proszę, bracia, nie panoszcie

Rabunkiem, zamek się nie poddał krwawy;

Ale wielmożny dziedzic sam to czuje,

Że opór próżny — więc kapituluje” —

— Na to Starosta krzyknął: „protestuję

Przeciwko zdradzie haniebnej waszmościów,

Jako Rzymianin, z zamku ustępuję.

Mieć nie będziecie nawet moich kościów.” —

Tu mi czytelnik zapewne daruje

Trochę w tej mowie niegramatycznościów;