O! tam poezja. — Gdyby tylko na to,

Aby się żegnać, warto brać amanty214.

Czuliście kiedy tę łzę lodowatą

Przy pożegnaniu, ciężką jak brylanty?

Te słowa: „pójdę i skonam za kratą215!”

Czyście słyszeli te słodkie kuranty216,

Grane przez wszystkie pozytywki żywe,

A jednak — przysiągłbym, że nie fałszywe.

Czyście żegnali? klęczeli? włos rwali?

Tracili ducha? wymowę? kolory?