Upadam wszystkim pokornie do nóżek;
Lecz życzę, aby nas dzieliły Styksy371:
A teraz z waszych korzystam przestróżek,
I już nie ody piszę ani hymny,
Ale poemat ten — nadzwyczaj zimny.
Bohater w dębie zamknięty z młodziutką
Panną, a jednak stoi o pięć kroków,
Jeśli co mówi ? Mówi bardzo krótko. —
Nie spuszczam żadnych na scenę obłoków...
Bo ani z wód kokietką, z nezabudką372,