Za oczkiem jakiej Marysi lub Wandy,

Która im różne rozdaje przydomki,

A wiosną listkiem cyprysu, lewandy106

Z niemi w zielone gra lub wiąże słomki,

Lub wędkę rzuca w te rybek girlandy,

Które za każdym wody pluskiem płyną,

Skosztują — haczek obaczą — i miną.

Lecz u Polaków tak — widziałem całe

Przy jednej pannie gimnazja, licea;

Ta miała często rączęta nie białe,