Inni już pieją twoją przyszłość cudną; —

Ja zostawiony gdzieś na mogił straży,

Jak żuraw, abym nie spał śród omamień,

Trzymam... me serce w ręku... serce-kamień —

Biedne uwiędłe serce! — Inni mogą

Płomieniem twojej przyszłości oddychać;

Ja, twoje biedne dziecko, stoję z trwogą,

Bo mi płacz twoich dawnych mogił słychać.

Proszę cię w moją duszę, jak w ubogą

Chatę, co już się zaczęła rozsychać,