Ubrane w tęcze, gwiazdy i miesiące,
Na urok pieśni — z nieba zlatujące!...
Sawa, co w pieśni mej gra Dyjomeda581
Rolę, i może zająć długie księgi,
A który także trochę ma z Tankreda582,
Pół Kozak — a pół szlachcic, ale tęgi —
Krzyczał, jak wariat, że się wiązać nie da,
A już był mocno różnemi popręgi583
Przez swoich własnych ludzi skrępowany
Za to, że nie chciał iść i rzezać pany584.