Usta jak karmin, oczy jak szatana

Czarne, a piersi krągłe takie chłodne

Jakby z marmuru, a brwi jak dwa łuki,

Czarne, jak piórka zgubione przez kruki.

W uszach dwie wielkie długie z pereł dynie

Wiszą, zdaje się, że łzy rusałczane,

Kapiące cicho po jagód603 karminie,

Zmrużone, białe, świeże i świetlane.

Taka ta była sławna w Ukrainie

Rycerka, widmo straszne, choć rumiane —