Stanął, i zrazu jakby w okolicy

Nowo zjawiony — zdawał się zachwiany;

Wtem pokazali się jacyś lirnicy,

Podnieśli ręce na niebieskie ściany...

Widziałeś ich gest — od lir błyskawicy,

Słyszałeś hasło straszne: rezy pany608!

I jako po niem lud straszny zaszumiał —

Potocki widział, słyszał — nie rozumiał.

Wszakże to Sawy kureń leci, spada,

Myśli, że Sawę zobaczy na czele;