Kwiatami wonnej. Już miesiąc się kładzie

Do snu, a oni jeszcze zgodnie gwarzą,

Jaki to będzie wiek dla Polski złoty,

Gdy z niej Barszczanie678 całą hańbę zmażą,

Wyrzucą Moskwę i króla za płoty...

Tatar, na księżyc obrócony twarzą,

Przemawia hymnem czarownym tęsknoty

Do miesięcznego blasku, i uśmierza

Serce słowami wielbłądów pasterza...

O! ileż razy, ognisty proroku679