Które od wieków nie zmieniły chodu

I są dla ludów rodzonych, jak znaki,

I takie same po zgonie narodu.

Tymczasem płomyk wstający z kulbaki686

Palcami gasi olbrzymi król lodu —

I gaśnie państwo białego księżyca687,

Jak w poemacie Dziadów druga świéca.

Pieśń moja gaśnie także, z tej posępnej

Barwy nie mogąc wyjść na blaski świtu;

Smutek ma w sobie tyle siły wstępnej,