Bo patrzysz w słońce i o śmierć się modlisz!

Niech ci zgon będzie słodki — a w pustyni

Pod namiotami kiedyś Arab stary

Powieścią swoją wielki płacz uczyni,

Twe księżycowe śpiewając sztandary,

Gdy z wiatrem nieśli je Salahedyni685

Przeciwko złotym krzyżom innej wiary.

Araby ogień obsiędą stepowy

I będą słuchać, smutne chyląc głowy;

Lub zapatrzeni w jasnych gwiazd orszaki,