Dani, jak Chrystus... i gdy w nich konało

Serce... i gorszą jeszcze, niż skonanie,

Tę — gdy przestali wierzyć w zmartwychwstanie.

Przez podobieństwo śmierci, przez tę ciszę,

Co się nad tobą teraz rozpostarła,

Zabłądzonemu w twoich palm zacisze

Serceś mi wzięła, moje łzy wydarła!

Meczetów twoich płacz wieczorny słyszę,

I po tem śpiewie wiem, żeś nie umarła,

Ani się podłym uklęknieniem spodlisz,