Jak zajechali me ambasadory
Do Krymu — nie wiem... ale pan Borejsza
Mówił, że spotkał na stepie upiory,
Dropie695, limany696, a rzecz najdziwniejsza,
Z bodiaków697 wielkich i kolących bory,
Od których puszcza białowiejska mniejsza;
W tej puszczy wielkie skrzydlate połosy698
I ludzie, którzy mają płaskie nosy.
Później to... w Litwie... o swojej podróży
Mówiąc, — jak Ariost699 jaki nie rymowy,