Oba siedzieli niby na przydworzu,

Choć nad głowami wisiała framuga:

Widać im było i błękit na morzu,

Gdzie lekkie skiby szły od wiatru pługa;

Widać meczety, kędy to dwurożu

Dyjamentowe światło wiecznie mruga,

Jak wiersz Bohdana748, gdzie w ciągłym przymusie

Pała różowy brylant — na turkusie.

Jak turkus bowiem było niebo wschodnie,

A turkus nawet taki bardzo rzadki.