Jehowa, — wprzód nim postawił człowieka,

Dawszy stworzonym skałom na załogę

Węże, co lały się ze skał, jak rzeka,

I po dolinach, gdzie szła noga Boża,

Ze swych błękitnych ciał czyniły morza.

Wystawcie sobie w tym świecie połosów813

Duszki dwie, które czekały na ciało,

A jeszcze słońca się trzymały włosów,

Aby nie upaść na świat, co był skałą,

Węży królestwem i bezładem ciosów,