Tu mnie puść — sama ten potok przeskoczę —

Ostrożnie, mówi, tu mi nie rozparaj

Koszulki o cierń (było to przezrocze

Jedwabne).” Nagle wrzasła: „Bakczysaraj!

Puść mię!” — Zwinęła na czoło warkocze,

Koszulę także poprawiła z letka814

Jeszcze dziewczyna mała — już kokietka...

Do miasta wchodząc, myślała o stroju;

Przyszły jej na myśl jakieś myśli grzeczne,

Miejskie — a miasto było w świateł roju,