Kaftan miał drogi — i rzekł coś do straży,

A nad Beniowskim trzymał miecz obrony,

Tak, że dwie szable razem miały włosy

I klingi dwie samotne, jak dwa kłosy.

Wahała się straż — wtem ów rycerz nowy

Do Beniowskiego rzekł: „Potrzeba zdać858 się!”

Po polsku to rzekł, lecz odwracał głowy,

Jak gdyby jego oczów859 musiał bać się;

A potem dodał cicho: „będziesz zdrowy

I wolny — teraz to nie może stać się;