Na skały igle, na ruin terasie,

W usposobieniu umysłu wehmicznym862;

Gdy wołasz szczęścia, stojąc na Parnasie,

A echo głosem ci melancholicznym

Ze wszystkich skalnych kątów odpowiada

Trzykrotnym głosem: biada! biada! biada!

Gdy skończysz wszystkie szkoły i nauki

I za rękę cię uściśnie sam rektor;

Gdy jesteś wybran posłem, gdy cię wnuki

Obsiada, gdy kraj obronisz jak Hektor863;