Ze jestem tobie bratem i nie szkodzę,

Owszem za ciebie i za kraj wasz zginę.

A teraz zdaj się ty na moją wodzę!

Oto masz ubiór — lubisz barwy sine,

Oto masz kaftan, pistoletów dwoje,

I strzelbę oraz pałasz — wszystko twoje.

„Zwrot to jest tylko, a nie podarunek —

Więc weź i za mną chodź, bo jesteś wolny”. —

Beniowski kaftan wdział i wziął rynsztunek,

Z gniewnego stał się jak owca powolny,