A wkoło takie figury, ciemięgi,

Taka gromada szara gospodarzy?...

Tak w sznury wzięta dobrze i w popręgi,

Na takie głupstwa się wierszami skarzy,

Tak porobiła gdzieś w niebie otwory

I takie do nich mosty ma — z pokory,

Że człowiek, choćby chciał... by nie być z niemi,

Musi się oddać diabłu — eheu879, smutno!...

Ale już słońce włosami złotemi

Rzuca na białe mych namiotów płótno.