I rzekł: — „Chan Giraj daje ci gościńca,

Ten wóz; a nie sądź, że napełnił złotem

Skórzane łono owczego namiotu:

Jest to wóz pełny trudu — i kłopotu.

„Podnieś to czarne skrzydło owczej skóry,

A sam hojności Chana będziesz skarzył.” —

Radością pan Beniowski aż ponury —

Wahał się chwilę, potem się odważył

I podniósł skrzydło namiotu do góry;

Potem się cały w ciemny namiot wtwarzył885,