W małe i w groby żebrackie wetknione,

Błękitne, białe, żółte i zielone,

Na kijach czarnych rozpięte, a gałki

Błyszczały w słońcu. Cmentarz stał przy Rosi;

Rzekłbyś, że wodą pluskały rusałki —

Tak w takt opada, tak się w takt podnosi,

I na czerwony brzeg swe srebrne wałki

Kładzie i groby brylantami rosi,

Za Rosią był las z brzozowego drzewa,

Który gdy szumi — zdaje się, że śpiewa.