........................................................

II

........................................................

„Starzec odgonił konia upiornika

W mgłę... i klnąc chodził... depcąc białe grzbiety

Mogił... Ja cały drzał... na kształt czyżyka

W liściach... i w ziemię rad bym wszedł jak krety...

A starzec chodził pośród mogilnika

I pytał... „Córko! łyra moja, hde ty909?”

A wtenczas serce grać zaczęło u mnie