W Jerozolimie... Pełny był nadziei

Jasnych. I gdyby swą twarzą ponurą

Nie straszył szlachty, to z jego idei

Może by wówczas wykwitnęła nowa

Polska, jak chcemy dziś, święta-duchowa...

On to był panem groty, i swe dziwne

Manuskrypta w niej chował pod kamieniem.

Było to w lecie mięszkanie przedziwne,

Zakryte z góry lecącym strumieniem.

Stamtąd był widok na wzgórza przeciwne,