Tak jak dom, co się podnosić zaczyna;

A z kawaleryi zrób szpichlerz sieni

A tak do Baru pidem931, śród płomieni.

„Każy932 Tatarom wstać, ty budowniczy,

Póki spokojna noc... taj dom stawity933,

Bo jutro cały step ludem zakrzyczy,

A ty ze swego domu budesz byty934

Jak pan starosta... słuchaj... ja

Sławny na stepy. — Teraz ....

Czerwone w oczach łyskają .....