Chcą zacząć trupy jeść. — Węże się rodzą

W sercach — krew harda oczy im rozwidni;

Patrzą po sobie — i milczą głęboko,

Lecz jak szakale mają twarz i oko.

Zda się, że szczęki wzięły kształt zwierzęcy

I wyciągnęły się, zbielały zęby.

Słońce szło wyżej i piekło goręcej,

A par943 wychodził czerwonemi kłęby;

I nawet wróble, co w kilka tysięcy,

Licząc w to szczygły, czyżyki i zięby,