Tęczą nadmorskich kwiatów, wietrzne pola

Depcę, a wielkich duchów o poradę

Pytam; i często piorunowa wola

Ściąga mi taką moc, że ręce kładę

Na wiatrach, jako na harfy Eola

Strunach, i gra mi wiatr jak najboleśniej,

A ja posyłam na północ te pieśni.

Na północ je posyłam — miejcie czucie!

Bo kiedy głuchy grzmot bez żadnej chmury

Słychać — i kiedy słychać jakieś kucie