Boga pokaże i przed Nim powali,

A będzie ziemia cicha jak mogiła: —

Słuchajcie! — bo ten strach, to moja siła!...

Kiedy nie wiedzieć skąd, dziecko się małe

Rozpłacze, rączki założy na głowie,

Wpatrzy się w ciemność i stanie się białe,

Jak próchniejąca wilcza kość w parowie;

Gdy włoski staną mu jak zmartwychwstałe

I przedrzy wielki strach, i nic nie powie,

A co innego wam w uśmiechach skłamie: —