Niech ona żyje!” — dotknęła ją ręką,

Leżącej u nóg — „Helenko! Helenko!

Helenko!” rzekła, budząc ją — nie wstała

Dziewczyna na to serdeczne wołanie.

Więc panna widząc, że dzieweczka spała

I tak anielskie miała ciche spanie,

Ust przybliżyła i pocałowała;

I rzekła potem cicho: — „Chryste Panie,

Jakże ją do mnie tu śmierć przybliżyła;

Zda mi się, że to moja siostra miła...”