A Diwa: — „Tobie ta śmierć przeznaczona

Była! taj dobrze, że ją wzięła sługa.

Od rana ja dziś chodzę, jak szalona,

Taj siekierycha w chacie jest, i druga;

Izba jałowcem stoi wykadzona,

Mój mąż do trumny deski, kołki struga,

Pogrzeb gotowy od ranka białego,

A Bóg, co dał sen, dał i umarłego...

„Idy1047 do zamku, panienko! tam stary

Nie wie, co robić, i pieniędzmi dzwoni...