Córka Cerery

I

Przez miedzę, która podobna do szlaków

Różnych kolorów, między złotym kłosem

Tyś szła, owieczka, białością i losem

Podobna owcy śród kłosów i maków.

Wtem Pluton, ogniem wylatując z krzaków,

Porwał cię w ręce i uniósł do piekła,

Córko Cerery — a tyś nic nie rzekła;

Weselił cię gwałt i wrzask nocnych ptaków.