Na krąg kamieni gdyś trafił w młodości,

Ciekawy byłeś, lecz nie zapłakany;

Nie ducha jego ciekawy — lecz kości.

Dziś, gdy cię ręka prześladowcza losu

Nad morze wiedzie, a tajemnic uczy:

W żywiołach — przodków ty nie słyszysz głosu,

Nie po litewsku tobie bałwan huczy.

Duchy twe jednak wodzą cię na pasku

I niańczą — i dziś to sprawiły rano,

Żem kląkł przed tobą i pisał na piasku