A ludzie dobrzy będą w nie patrzali:

Pokaż im w oczach otwartych niebiosa

Aż do błękitu dusz — i jeszcze dalej...

Gdy przyjdą wieszcze porwać naród z trumny

I rzucić w ogień tych, co skry się boją:

Z oczu rzuć takie dwie światła kolumny,

Jak ognie, które na wulkanach stoją.

Wtenczas ja, widząc te łzy i wulkany,

Powiem i w rymy to włożę królewskie:

Że choć widziałem w oczach cztery zmiany,