Do Matki

Zadrży ci nieraz serce, miła matko moja,

Widząc powracających i ułaskawionych.

Kląć będziesz, że tak twarda była na mnie zbroja

I tak wielkie wytrwanie w zamiarach szalonych.

Wiem, żebym ci wróceniem mojem lat przysporzył;

Mów, kiedy cię spytają, czy twój syn powraca,

Że syn twój na sztandarach, jak pies, się położył

I choć wołasz, nie idzie — oczy tylko zwraca,

Oczy zwraca ku tobie... więcej nic nie może,