Wodą w skórzanych workach zamkniętą skrzydlate,

Stają ci się przed progiem domowym zagrodą,

Odstraszając sączącą się przez skóry wodą.

Nim się myślą o wiekach ubiegłych zasępię,

Bawi mię to, co widzę i słyszę na wstępie:

Dziś ludzi kolorami rozkwiecone klomby —

Jutro ujrzę pomniki — trumny — katakomby —

Wszystko, co pozostało na tym piasku z wieków

Od Egipcjan przez Rzymian podbitych i Greków.

Dosyć już... dziś znużony arabskimi gwary,