Duma o Wacławie Rzewuskim

Po morzach wędrował — był kiedyś Farysem1,

Pod palmą spoczywał, pod ciemnym cyprysem,

Z modlitwą Araba był w gmachach Khaaba2,

Odwiedzał Proroka grobowce.

Koń jego arabski był biały bez skazy.

Siedmiokroć na koniu przeleciał step Gazy3,

I stał przed kościołem, i kornym bił czołem,

Jak czynią w Solimie wędrowce.

Miał drogę gwiazdami znaczoną po stepie