Więc chatę na stepach upatrzył odludną,

Koń zimne gryzł kwiaty, a Emir wśród chaty

Zmęczony zalegał na ziemi...

I zasnął głęboko — bo trud go osłabił...

Śpiącego od cara najęty21 chłop zabił,

I sztylet dziewicy do złotej głowicy

W pierś nurzył rękami drzącemi.

O! czemuś, Emirze, nie oddał kindżała

Stepowej dziewicy, gdy zabić się chciała?

Dziś ona śpi w fali, lecz dar jej ze stali