Zrównanym galopem jak morze się fali;

Gdzie słychać dział huki, tam lecą buńczuki9

Jak gwiazdy z ogonem jasności.

Emira Kozaki gdy błądzą przez wrzosy,

Umieją pieśń dziką rozłamać na głosy.

Pieśń z echem odsyła stepowa mogiła,

Pieśń grzmiącą: „Ho urra! nasz Emir!”

Do cara pieśń doszła — wściekłością się pienił

I głowę Emira na ruble ocenił;

Bo myślał, że w kraju z hordami Nogaju10