sama.

Nie! nie! Ja w domu tym, gdzie oni żyją,

Nie będę... tylko wytchnę sobie z drogi

I tu, gdzie różne powoje się wiją

Około sosen, w domku Księdza Logi

Pomieszkam. — Niech te źródła, gdzie Dianna

Widziała swą twarz, widzą me oblicze;

Niech widzą, że ja chociaż w serce ranna,

Bez trucizn jestem... Nie! — ja jej nie życzę

Żadnej tortury! Ja egzaltowana,