Prawda! — to jest zerem

W moim rachunku... Jutro więc — drżę cały —

Dyjana za mąż idzie... a za kogo?

STELLA

Ach, jak szczęknęły dziwnie twoje strzały

W kołczanie! — Słuchaj — teraz z wielką trwogą

Patrzę na ciebie — teraz ty zupełny

Baszkir — ach, czarny teraz Baszkir z ciebie!

Czemu ty patrzysz tak na księżyc pełny!

JAN