Ha!
STELLA
Ale mama z papą przyszli wczora,
Na łóżku siedli, mnie kazali iść precz,
Zamknęli na klucz drzwi — i coś tam siostrze
Gadali. Ona krzyczała: To miecz!
Trucizny dajcie! Sama nóż wyostrzę
I sobie gardło poderżnę po ślubie! —
A mama z papę do niej: Jesteś głupia!
Gadasz, jak gdybyś żyła w jakiej grubie