Albo w romansach! — A tu nędza trupia!

A tu rodziny naszej honor trzeba

Ratować! — A ty, głupia fircynelo,

Myślisz co? — i torbą po kawałek chleba

Naprzód, a starych nas dwoje ze Stellą

Za tobą, grać po kawiarniach w Kijowie

Na starych harfach? — Tu zaczęła mama

Mdleć — i mój papa załamał na głowie

Ręce — i nie wiem, co... Ale ja sama

Pod drzwiami płakać zaczęłam i ryczeć,